MMA(j) – 1

Dwie gale, trzy walki. Zabrakło szczęścia i czasu na przygotowania. Zarówno z porażek jak i sukcesów wyciągneliśmy wnioski. MMA Challengers w Bytomiu:

Elektrociepłownia “Szombierki” – najdziwniejsza hala na jakiej przyszło nam walczyć…

… i najdłuższa “obcinka” wagi, jaką widziałem (dwie bluzy i dwie pary spodni pod “plastiki”, 3,4 kilograma w 5 godzin).

Przynajmniej czuliśmy się bezpiecznie pod bacznym okiem śląskich szeryfów…

Po dobrej pierwszej walce, którą Michał kontrolował od początku i skończył trójkątem, czekamy na finał z Irkiem Milą. Kontrowersyjna decyzja sędziów w pierwszym półfinale, na której Mila skorzystał. Szczęście dopisywało mu tego wieczora, ale trzeba również przyznać, że potrafi narzucić przeciwnikom swój styl walki i zrealizować dobrą strategię w każdym pojedynku.

Michał przegrał balachą na 2 sekundy przed końcem pierwszej rundy. Szkoda.

W drodze powrotnej – Śląsk by night:

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.